Źródło
http://www.gminyrp.pl/serwisinfo/RP_09_07_4_3.html
(Rzeczpospolita - 09.07.2004)
Nieruchomości
Polityka faktów dokonanych nie zawsze popłaca
Gmina budowała w złej wierze
Nie można przyjąć - stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lipca
2004 r. - że gmina, która poczyniła inwestycje na gruncie, wiedząc, że
poprzedni właściciel ubiega się o jego odzyskanie, była w dobrej wierze. Nie
może się więc domagać, by właściciel ten przeniósł na nią własność gruntów.
Taką możliwość dopuszcza art. 231 § 1 kodeksu cywilnego. Wedle tego przepisu samoistny posiadacz
gruntu w dobrej wierze, który wzniósł na nim budynek lub inne urządzenie o
wartości przewyższającej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, może
żądać, aby właściciel przeniósł na niego własność działki za odpowiednim
wynagrodzeniem.
Na podstawie tego przepisu przeniesienia na nią własności paru
działek o łącznej powierzchni kilku hektarów domagała się gmina od
spadkobierców właściciela gruntów, których ten został pozbawiony w 1951 r.
wskutek ustanowienia przymusowego zarządu państwowego (na terenach tych
znajdowała się cegielnia). W 1958 r. wydane zostało zarządzenie o przejściu
nieruchomości na rzecz skarbu państwa. W 1991 r. spadkobiercy podjęli starania
o jej odzyskanie. W marcu 1992 r. została gminie doręczona decyzja ówczesnego
ministra przemysłu i handlu stwierdzająca, że decyzje z 1951 i 1958 r. zostały
wydane z naruszeniem prawa. Tymczasem gmina najpierw na części gruntów cegielni
wybudowała kompleks basenów, a następnie, już po otrzymaniu wspomnianej decyzji
ministra, na kolejnej działce wzniosła budynek wielofunkcyjny, w którym
znajdują się dom kultury i remiza strażacka.
Z powołaniem się na przytoczony art. 231 § 1 k.c. gmina wystąpiła do sądu przeciw
właścicielom o przeniesienie na nią własności wszystkich tych działek. Sąd
uwzględnił żądanie tylko w odniesieniu do liczącej 1 ha 98 arów działki z
kompleksem basenów. Co do reszty terenu żądanie gminy oddalił, ponieważ nie
została spełniona podstawowa przesłanka zastosowania tego przepisu: gmina nie
była posiadaczem w dobrej wierze. Inwestycje bowiem zostały podjęte mimo
informacji o staraniach prawowitych właścicieli o odzyskanie gruntów, na
których miały być prowadzone. Za grunt z kompleksem basenów zasądził od gminy
na rzecz spadkobierców wynagrodzenie w wysokości 756 tys. zł. Sąd II instancji
oddalił apelację od tego wyroku.
SN uwzględnił kasację gminy tylko w zakresie, w jakim
kwestionowała wysokość wynagrodzenia za grunt z kompleksem basenów. Rzecz w
tym, że wynagrodzenie to zostało ustalone przez sąd wedle wartości gruntu
określonej przez jednego biegłego w sytuacji, gdy wycena drugiego była aż
siedmiokrotnie niższa. W ocenie SN sąd nie mógł przejść do porządku nad tak
dużą rozbieżnością i samodzielnie wybrać jedną z wycen. Sędzia Gerard Bieniek
zwrócił też uwagę, że w art. 231 k.c. chodzi nie o cenę rynkową nieruchomości,
lecz o wynagrodzenie, które ustala sąd, korzystając z wiadomości fachowych. W
związku z kwestią wyceny działki powstać może też wątpliwość, czy została spełniona
zasadnicza przesłanka zastosowania art. 231 k.c: czy wartość urządzeń (basenów)
jest rzeczywiście znacznie wyższa niż działki.
W pozostałym zakresie werdykty sądów wydane w tej sprawie SN uznał
za słuszne. Także w jego ocenie żądanie gminy w odniesieniu do reszty terenu
nie mogło być uwzględnione, ponieważ inwestując tam, nie była w dobrej wierze.
- Okazuje się - mówił sędzia Bieniek - że polityka faktów dokonanych nie zawsze
popłaca. Gmina musi więc postarać się o rozwiązanie problemu w negocjacjach z właścicielami
(sygn. I CK 20/04).
Izabela Lewandowska